<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jawna&#8230; hipokryzja</title>
	<atom:link href="http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/</link>
	<description>region i kropka</description>
	<lastBuildDate>Tue, 09 May 2017 07:51:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: Lila Gabryelów</title>
		<link>http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/#comment-36</link>
		<dc:creator>Lila Gabryelów</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2014 21:58:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://regiopis.pl/?p=503#comment-36</guid>
		<description>Zabawne, jak zażarcie można bronić urzędniczej samowoli i hipokryzji. Najpierw próbowałeś odwracać kota ogonem i pytać, „a co gdyby młody Żywicki wybrał konkurs uczciwie, czy wtedy też bym się go czepiała”. Pytanie idiotyczne, bo odpowiedź jest oczywista – osądzamy za realne czyny, a nie za „co by było gdyby”. Gdyby sprawa była rozegrana przejrzyście, to oczywiście nie byłoby czego piętnować, ale też nie biłabym brawa. Nie bijemy braw osobie, która gra fair, bo zakładamy, że to zachowanie naturalne. Ale piętnujemy, kiedy sprawy są „wątpliwe” z punktu widzenia społeczeństwa. Mam nadzieję, że większość ludzi się ze mną zgodzi.

Potem próbowałeś wzbudzić litość wobec syna radnego, sugerując, że gdyby nie dostał pracy bez konkursu, to musiałby – biedak – pracować przy taśmie, tak jak inni ludzie. 

Gdy i to zostało obśmiane, okazało się, że na koniec i mnie zaliczyłeś do grupy kolesi z absurdalnym porównaniem, że praca nauczycielki może być przyznana po znajomości, tak jak praca urzędnika lub inna fucha z nadania. 

Obracanie kota ogonem wydaje się Twoim żywiołem. Aż muszę zapytać, czy „przypadkiem” nie pracujesz w jakimś wydziale promocji, bo z Twoich słów czuć „profesjonalizm” i daleko idące zaangażowanie w obronę systemu, który próbuję piętnować. Czy przestawisz się i podasz swoją funkcję?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zabawne, jak zażarcie można bronić urzędniczej samowoli i hipokryzji. Najpierw próbowałeś odwracać kota ogonem i pytać, „a co gdyby młody Żywicki wybrał konkurs uczciwie, czy wtedy też bym się go czepiała”. Pytanie idiotyczne, bo odpowiedź jest oczywista – osądzamy za realne czyny, a nie za „co by było gdyby”. Gdyby sprawa była rozegrana przejrzyście, to oczywiście nie byłoby czego piętnować, ale też nie biłabym brawa. Nie bijemy braw osobie, która gra fair, bo zakładamy, że to zachowanie naturalne. Ale piętnujemy, kiedy sprawy są „wątpliwe” z punktu widzenia społeczeństwa. Mam nadzieję, że większość ludzi się ze mną zgodzi.</p>
<p>Potem próbowałeś wzbudzić litość wobec syna radnego, sugerując, że gdyby nie dostał pracy bez konkursu, to musiałby – biedak – pracować przy taśmie, tak jak inni ludzie. </p>
<p>Gdy i to zostało obśmiane, okazało się, że na koniec i mnie zaliczyłeś do grupy kolesi z absurdalnym porównaniem, że praca nauczycielki może być przyznana po znajomości, tak jak praca urzędnika lub inna fucha z nadania. </p>
<p>Obracanie kota ogonem wydaje się Twoim żywiołem. Aż muszę zapytać, czy „przypadkiem” nie pracujesz w jakimś wydziale promocji, bo z Twoich słów czuć „profesjonalizm” i daleko idące zaangażowanie w obronę systemu, który próbuję piętnować. Czy przestawisz się i podasz swoją funkcję?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Franciszek nie Papież</title>
		<link>http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/#comment-35</link>
		<dc:creator>Franciszek nie Papież</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 May 2014 16:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://regiopis.pl/?p=503#comment-35</guid>
		<description>A zatem idąc Twoim tokiem rozumowania, Czy można zaryzykować twierdzenie że jako dziennikarka poczytnej gazety, miałaś większe szanse na posadę w ZSR w Grabonogu niż zwyczajny obywatel? Nie odpowiadaj. Zadałem to głupie pytanie tylko po to,  by pokazać, że do każdego można się przyczepić. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A zatem idąc Twoim tokiem rozumowania, Czy można zaryzykować twierdzenie że jako dziennikarka poczytnej gazety, miałaś większe szanse na posadę w ZSR w Grabonogu niż zwyczajny obywatel? Nie odpowiadaj. Zadałem to głupie pytanie tylko po to,  by pokazać, że do każdego można się przyczepić. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lila Gabryelów</title>
		<link>http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/#comment-34</link>
		<dc:creator>Lila Gabryelów</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 May 2014 18:06:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://regiopis.pl/?p=503#comment-34</guid>
		<description>Dalej się nie rozumiemy. Widocznie niektórzy są tak głęboko zakotwiczeni w starym systemie postrzegania świata, że nie rozumieją, kiedy chodzi o zasady. Nie ma żadnego znaczenia, czy syn radnego pracuje jako woźny, w urzędzie, w Anglii na zmywaku, czy może jest dyrektorem jakiegoś koncernu. Po prostu powinien być przyjęty do pracy na takich samych zasadach jak wszyscy. Koniec – kropka, bo tu nie ma z czym dyskutować. Co najwyżej przeprosić (społeczeństwo) i posypać głowę popiołem.

A próba budzenia litości przez straszenie perspektywą pracy fizycznej dla syna radnego jest po prostu żenująca. Jeśli naprawdę nie znalazłby innego zatrudnienia i musiałby wyjeżdżać na zmywak do Anglii - niech tak będzie! Nie on, to wyjdzie na ten zmywak ktoś inny, być może nawet zdolniejszy. Tu nie chodzi o tego konkretnego człowieka i jego potencjalne kwalifikacje, tylko o ZASADY, które w gminie posiadającej tytuł „przejrzysty urząd” powinny być jednakowe dla wszystkich.



PS. A może się mylę i zwykłym Gostynianom wcale nie przeszkadza taki stan rzeczy? Jestem ciekawa także innych głosów, bo opinię radnych i urzędników jestem sobie w stanie wyobrazić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dalej się nie rozumiemy. Widocznie niektórzy są tak głęboko zakotwiczeni w starym systemie postrzegania świata, że nie rozumieją, kiedy chodzi o zasady. Nie ma żadnego znaczenia, czy syn radnego pracuje jako woźny, w urzędzie, w Anglii na zmywaku, czy może jest dyrektorem jakiegoś koncernu. Po prostu powinien być przyjęty do pracy na takich samych zasadach jak wszyscy. Koniec – kropka, bo tu nie ma z czym dyskutować. Co najwyżej przeprosić (społeczeństwo) i posypać głowę popiołem.</p>
<p>A próba budzenia litości przez straszenie perspektywą pracy fizycznej dla syna radnego jest po prostu żenująca. Jeśli naprawdę nie znalazłby innego zatrudnienia i musiałby wyjeżdżać na zmywak do Anglii &#8211; niech tak będzie! Nie on, to wyjdzie na ten zmywak ktoś inny, być może nawet zdolniejszy. Tu nie chodzi o tego konkretnego człowieka i jego potencjalne kwalifikacje, tylko o ZASADY, które w gminie posiadającej tytuł „przejrzysty urząd” powinny być jednakowe dla wszystkich.</p>
<p>PS. A może się mylę i zwykłym Gostynianom wcale nie przeszkadza taki stan rzeczy? Jestem ciekawa także innych głosów, bo opinię radnych i urzędników jestem sobie w stanie wyobrazić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Franciszek nie Papież</title>
		<link>http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/#comment-33</link>
		<dc:creator>Franciszek nie Papież</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 May 2014 15:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://regiopis.pl/?p=503#comment-33</guid>
		<description>Przepraszam ale Jankowskiego nie wziąłem pod uwagę - zwracam honor. On jest zatrudnionych chyba na 1/4 etatu, ale do rzeczy. Czy sugerujesz, że radny maczał palce przy zatrudnianiu syna w gminie bo tak to zrozumiałem?  A co gdyby konkurs się odbył i młody Żywicki go wygrał?  - co byś wówczas napisała? Że konkurs mógł być ustawiony? Co by nie mówić dziecko radnego winno wyjechać za pracą do Anglii, względnie postarać się o prace na taśmie w Pudliszkach. Jeśli w którymś z przypadków mu się powiedzie, pewnie  i tak ktoś napisze, że tata radny załatwił, usprawiedliwiając w ten sposób swoje życiowe niepowodzenia. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam ale Jankowskiego nie wziąłem pod uwagę &#8211; zwracam honor. On jest zatrudnionych chyba na 1/4 etatu, ale do rzeczy. Czy sugerujesz, że radny maczał palce przy zatrudnianiu syna w gminie bo tak to zrozumiałem?  A co gdyby konkurs się odbył i młody Żywicki go wygrał?  &#8211; co byś wówczas napisała? Że konkurs mógł być ustawiony? Co by nie mówić dziecko radnego winno wyjechać za pracą do Anglii, względnie postarać się o prace na taśmie w Pudliszkach. Jeśli w którymś z przypadków mu się powiedzie, pewnie  i tak ktoś napisze, że tata radny załatwił, usprawiedliwiając w ten sposób swoje życiowe niepowodzenia. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lila Gabryelów</title>
		<link>http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/#comment-32</link>
		<dc:creator>Lila Gabryelów</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 May 2014 12:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://regiopis.pl/?p=503#comment-32</guid>
		<description>Dla ścisłości - wspomnianym pracownikiem przyjętym bez konkursu w dziale promocji był Leszek Jankowski.

Pozostałe kwestie omówiłam w tekście - jeśli ktoś jest wybitnym specjalistą, to nie musi obawiać się konkursu, bo i tak by go wygrał, prawda? Ale może jednak by nie wygrał? W końcu po co ryzykować, jeśli jest się synem radnego?

Jeśli władza lansuje się na &quot;przejrzystą gminę&quot;, to przejrzystości oczekujmy na wszystkich szczeblach, nie tylko na poziomie woźnego czy sprzątaczki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla ścisłości &#8211; wspomnianym pracownikiem przyjętym bez konkursu w dziale promocji był Leszek Jankowski.</p>
<p>Pozostałe kwestie omówiłam w tekście &#8211; jeśli ktoś jest wybitnym specjalistą, to nie musi obawiać się konkursu, bo i tak by go wygrał, prawda? Ale może jednak by nie wygrał? W końcu po co ryzykować, jeśli jest się synem radnego?</p>
<p>Jeśli władza lansuje się na &#8222;przejrzystą gminę&#8221;, to przejrzystości oczekujmy na wszystkich szczeblach, nie tylko na poziomie woźnego czy sprzątaczki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Franciszek nie Papież</title>
		<link>http://regiopis.pl/jawna-hipokryzja/#comment-30</link>
		<dc:creator>Franciszek nie Papież</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 May 2014 10:16:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://regiopis.pl/?p=503#comment-30</guid>
		<description>Jest wiele racji w tym co napisałaś, ale są też nieścisłości. Może nie pamiętasz, ale Tomek Barton wygrał konkurs, a nie został zatrudniony &quot; z ręki&quot;. Druga sprawa to porównanie zatrudnienia młodego Żywickiego będącego na etacie szarego instruktora, do sztucznie stworzonych miejsc pracy dla Woźniakowskiego i Dworczaka. Ich pensje są o 3 -4 razy większe, a  wiedza nijak się ma do tego co robią. W przypadku Woźniakowskiego dochodzi jeszcze częsta absencja w pracy, z uwagi na pełnione obowiązki. Młody Żywicki ukończył za to AWF, grał długo w Kani Gostyń i od małego był  instruktorem dla wielu młodszych kolegów. Kordus doskonale wiedział kogo przyjmuje bo znał chłopaka od lat. Może źle , że nie ogłoszono konkursu ale porównywanie tego z Dworczakiem i Woźniakowskim to naciągana wersja.  W temacie &quot;urzędowych zatrudnień&quot; należałoby jednak zagłębić bardziej i zlustrować wszystkie rodzinne powiązania. Materiał pewnie na pierwsza stronę do Panoramy. Proszę się zastanowić. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest wiele racji w tym co napisałaś, ale są też nieścisłości. Może nie pamiętasz, ale Tomek Barton wygrał konkurs, a nie został zatrudniony &#8221; z ręki&#8221;. Druga sprawa to porównanie zatrudnienia młodego Żywickiego będącego na etacie szarego instruktora, do sztucznie stworzonych miejsc pracy dla Woźniakowskiego i Dworczaka. Ich pensje są o 3 -4 razy większe, a  wiedza nijak się ma do tego co robią. W przypadku Woźniakowskiego dochodzi jeszcze częsta absencja w pracy, z uwagi na pełnione obowiązki. Młody Żywicki ukończył za to AWF, grał długo w Kani Gostyń i od małego był  instruktorem dla wielu młodszych kolegów. Kordus doskonale wiedział kogo przyjmuje bo znał chłopaka od lat. Może źle , że nie ogłoszono konkursu ale porównywanie tego z Dworczakiem i Woźniakowskim to naciągana wersja.  W temacie &#8222;urzędowych zatrudnień&#8221; należałoby jednak zagłębić bardziej i zlustrować wszystkie rodzinne powiązania. Materiał pewnie na pierwsza stronę do Panoramy. Proszę się zastanowić. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
